Funkcjonariusze z Łomży dokonali zatrzymania pojazdu, który według uzyskanych informacji mógł przewozić nielegalne substancje. Auto, nadjeżdżające z kierunku Zambrowa, zostało zatrzymane na ulicy Staffa w Łomży. W samochodzie znajdowały się dwie osoby, które poddano kontroli. Kierowcą okazał się 35-letni mieszkaniec Łomży. Przeprowadzone badania wykazały, że nie był pod wpływem alkoholu, ale narkotest wskazał obecność amfetaminy w jego organizmie. W szpitalu pobrano mu krew w celu przeprowadzenia dalszych badań toksykologicznych.
Odkrycie nielegalnych substancji
Pasażerem Skody okazał się 37-letni mężczyzna, również z Łomży. Podczas przeszukania znaleziono przy nim torebkę strunową zawierającą niewielką ilość marihuany oraz foliowy woreczek z 50 gramami białej substancji krystalicznej. Wstępne testy wskazały, że jest to mefedron. Obaj mężczyźni zostali aresztowani, jednak młodszy z nich, po przesłuchaniu w miejscowej komendzie, został zwolniony. Wobec niego postępowanie trwa do czasu otrzymania wyników badań toksykologicznych, które będą podstawą do przedstawienia mu zarzutów za prowadzenie pod wpływem narkotyków. Może grozić mu do trzech lat więzienia oraz co najmniej trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Konsekwencje prawne i dalsze działania
Starszy z mężczyzn, ze względu na posiadanie znacznej ilości nielegalnych substancji, został osadzony w policyjnym areszcie. Po spędzeniu nocy w areszcie, został przewieziony do Prokuratury Rejonowej w Łomży. Tam usłyszał zarzut posiadania znacznych ilości substancji odurzających. Prokurator zdecydował się na zastosowanie wobec niego dozoru policyjnego. W przypadku skazania, 37-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
To wydarzenie podkreśla, jak istotne jest prowadzenie działań prewencyjnych oraz skuteczne reagowanie na informacje o potencjalnych zagrożeniach związanych z nielegalnymi substancjami.
Źródło: Informacje KMP Łomża
