W sobotę po południu na ulicach Łomży miało miejsce niebezpieczne zdarzenie, które zwróciło uwagę funkcjonariuszy drogówki. Patrol zatrzymał pojazd marki Opel, który przekroczył dozwoloną prędkość na Szosie Zambrowskiej. Kierowca, 30-letni mieszkaniec miasta, poruszał się z prędkością 73 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. To jednak nie prędkość była najpoważniejszym wykroczeniem tego popołudnia.
Alkohol za kierownicą
Podczas kontroli, policjanci od razu wyczuli od kierowcy zapach alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia – mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu we krwi. To nie koniec jego problemów. Kontrola wykazała, że już wcześniej miał zatrzymane prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu, co dodatkowo obciąża jego sytuację.
Konsekwencje prawne i odholowanie pojazdu
W wyniku interwencji, samochód został zabezpieczony i przetransportowany na parking strzeżony, a nieodpowiedzialny kierowca został przekazany pod opiekę wskazanej osoby. Teraz czekają go poważne konsekwencje prawne. Jazda w stanie nietrzeźwości może zakończyć się karą nawet do trzech lat pozbawienia wolności, co jest surową, ale konieczną reakcją na tego typu przestępstwa.
Ryzyko wynikające z prowadzenia po alkoholu
Jazda pod wpływem alkoholu to nie tylko łamanie prawa, ale także ogromne niebezpieczeństwo dla wszystkich uczestników ruchu. Nawet niewielka ilość alkoholu może znacząco wpłynąć na zdolność koncentracji i reakcję kierowcy, często prowadząc do opóźnionych reakcji lub ich całkowitego braku. Takie zachowanie na drodze to potencjalne zagrożenie, które może prowadzić do tragicznych wypadków.
Podsumowanie
To zdarzenie jest przypomnieniem o tym, jak ważne jest przestrzeganie przepisów drogowych i unikanie jazdy pod wpływem alkoholu. Odpowiedzialność za kierownicą to nie tylko kwestia bezpieczeństwa własnego, ale także innych uczestników ruchu. Każdy kierowca powinien zdawać sobie sprawę, że decyzja o prowadzeniu pojazdu po spożyciu alkoholu może mieć dalekosiężne, negatywne skutki.
Źródło: KMP Łomża
