Zabytki Łomży i okolic, które warto odwiedzić
Łomża przy pierwszym spotkaniu odsłania się przede wszystkim przez swoje zabytki – kościoły o ceglanej, mazowieckiej surowości, cmentarz, który bardziej przypomina muzeum pod gołym niebem, i spokojny, klasycystyczny rynek na wysokiej skarpie nad Narwią. W czasie kilku spacerów po mieście i krótkich wypadów w okolicę łatwo zauważyć, że nie są to pojedyncze „ładne budynki”, ale gęsta sieć miejsc, które opowiadają historię dawnych kupców, mieszczan, zakonników, żołnierzy i całych rodów związanych z ziemią łomżyńską. Te zabytki najlepiej poznaje się nie w biegu, ale w rytmie niespiesznego dnia – przechodząc z cichego wnętrza katedry na Stary Cmentarz, z gwarniejszego Starego Rynku w stronę klasztoru Kapucynów czy dawnej cerkwi, a dalej w okolice dworów i wiejskich kościołów w powiecie.
Katedra św. Michała Archanioła

Katedra św. Michała Archanioła to punkt, od którego najłatwiej zacząć oswajanie się z Łomżą – masywna, ceglana bryła przy ulicy Dwornej wyrasta ponad starą zabudowę i bardzo szybko staje się naturalnym punktem orientacyjnym przy kolejnych spacerach po mieście. Z bliska widać charakterystyczny mazowiecki późny gotyk: cegła układana w geometryczne wzory, ostrołukowe okna i wyraźny podział bryły, który mimo upływu pięciu wieków wciąż wygląda zaskakująco spójnie. Wrażenie robi historia – świątynię wznoszono od początku XVI wieku z fundacji książąt mazowieckich, a konsekracja odbyła się w 1526 roku, kiedy Łomża była ważnym ośrodkiem na szlaku między Mazowszem a Litwą.
Stary Rynek

Stary Rynek w Łomży to miejsce, które spokojnie, bez fajerwerków, odsłania miejski charakter dawnej stolicy ziemi łomżyńskiej – prostokątny plac na wysokiej skarpie, klasycystyczny ratusz w jednej z pierzei i rząd kamienic, w których wciąż łatwo wyobrazić sobie dawne sklepy, składy i kantory. Pierwsze wrażenie jest bardzo kameralne: rynek nie przytłacza skalą, ale zachęca, by stanąć na środku, rozejrzeć się i powoli „czytać” kolejne fasady, śledząc ich symetrię, arkady i detale zdobnicze.
Kościół i klasztor Ojców Kapucynów

Zespół kościoła i klasztoru Ojców Kapucynów na tzw. Popowej Górze to jedno z najbardziej nastrojowych miejsc w Łomży – usytuowany na skarpie, z widokiem na dolinę Narwi, wprowadza od razu w spokojniejszy, kontemplacyjny rytm. Bryła świątyni, utrzymana w nurcie baroku toskańskiego, jest prosta, wręcz ascetyczna, co bardzo dobrze współgra z franciszkańskim duchem zgromadzenia: niewysoka fasada, skromne zdobienia, klasyczny układ wnętrza.
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przy placu Papieża Jana Pawła II na pierwszy rzut oka od razu zdradza swoje wschodnie korzenie – charakterystyczna bryła, kopuła i detale architektoniczne przypominają, że była to niegdyś cerkiew prawosławna, wzniesiona w XIX wieku. Ta mieszanka estetyk, w której widać wpływy bizantyjskie i eklektyczne rozwiązania epoki, sprawia, że świątynia wyróżnia się w pejzażu Łomży i stanowi ciekawy kontrapunkt dla gotyckiej katedry i barokowego klasztoru Kapucynów.
Pałac Biskupi

Pałac Biskupi to przykład eleganckiej, neoklasycystycznej architektury z okresu międzywojennego, która dopełnia obraz Łomży jako ważnego ośrodka diecezjalnego. Fasada budynku, z rytmicznie rozłożonymi oknami, wyraźnie zaznaczonym wejściem i harmonijną kompozycją całości, robi szczególne wrażenie, gdy patrzy się na nią od strony ulicy, mając świadomość, że to właśnie stąd przez dziesięciolecia zarządzano znaczną częścią kościelnych spraw regionu. Pałac, choć nie jest typową atrakcją „do zwiedzania od środka” w dowolnym momencie, stanowi ważny element miejskiej panoramy i ciekawy punkt spaceru po tej części Łomży.
Podsumowanie
Łomża i jej okolice układają się w bardzo spójny, choć zróżnicowany obraz miasta, w którym zabytki nie są tylko dodatkiem do codzienności, ale jednym z głównych kluczy do zrozumienia miejsca. Gotycka katedra, klasycystyczny rynek, barokowe i neoklasycystyczne zespoły klasztorne, dawna cerkiew i rozległy Stary Cmentarz tworzą razem opowieść o mieście na styku kultur, wyznań i epok, a wycieczki do dworów i wiejskich kościołów w powiecie dopełniają ten obraz.
Po kilku dniach spędzonych wśród tych miejsc zostaje wrażenie dobrze opowiedzianej historii – takiej, która nie jest zamknięta w jednym muzeum, ale rozproszona między fasadami, nagrobkami, kopułami i dachami nadnarwiańskiego miasta. To właśnie ta mozaika sprawia, że pierwsza wizyta w Łomży rzadko bywa ostatnią: zawsze zostaje kilka adresów do nadrobienia, kilka nagrobków, którym chciałoby się przyjrzeć uważniej, i kilka kościelnych wnętrz, do których warto wrócić, by jeszcze raz, w innym świetle, zobaczyć ich detale.
