W mroźny grudniowy wieczór, na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, w jednym z popularnych lokali w Łomży doszło do dramatycznego incydentu. Policja została wezwana po tym, jak w barze wybuchła bójka, która zakończyła się poważnymi konsekwencjami dla kilku osób tam obecnych. Na miejscu funkcjonariusze zastali nieprzytomnego mężczyznę leżącego na podłodze, który natychmiast został przetransportowany do szpitala.

Przebieg incydentu

Świadkowie zdarzenia relacjonują, że między dwoma mężczyznami doszło do gwałtownej wymiany zdań, która szybko przerodziła się w fizyczną szarpaninę. Nie minęło wiele czasu, a w konflikt zaangażowało się więcej osób. Chaos opanował lokal, a przerażeni klienci próbowali unikać niebezpieczeństwa. Z chwilą, gdy wiadomość o wezwaniu policji dotarła do uczestników bójki, większość z nich opuściła lokal, rozchodząc się po okolicy.

Interwencja policji i zatrzymanie

Rankiem następnego dnia policja ustaliła, że w wyniku bójki ucierpiało dwóch mężczyzn oraz kobieta, która próbowała interweniować w celu zażegnania konfliktu. Śledczy szybko zidentyfikowali podejrzanego, którym okazał się 38-letni mężczyzna. Choć zdążył opuścić Łomżę i udać się do Warszawy, został tam zatrzymany przez policję. Przyznał się do pobicia, tłumacząc, że był prowokowany od momentu wejścia do lokalu.

Konsekwencje prawne

Oskarżony, który przyznał się do winy, musi teraz zmierzyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Grozi mu kara do 5 lat więzienia za pobicie, jednak ze względu na chuligański charakter czynu, minimalna kara może zostać zwiększona o połowę. To zdarzenie stanowi ostrzeżenie i przypomnienie o tym, jak gwałtowność i brak kontroli nad emocjami mogą prowadzić do poważnych problemów z prawem.

Sprawa jest obecnie w toku, a policja kontynuuje dochodzenie, aby ustalić wszystkie okoliczności tego incydentu. Społeczność lokalna jest zaniepokojona wydarzeniami z ostatniego weekendu, a właściciele lokalu zastanawiają się nad wprowadzeniem dodatkowych środków bezpieczeństwa, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.

Źródło: KMP Łomża