Światło zapalone na cmentarzu może przypominać nie tylko o osobie, która odeszła, lecz także o pracy i relacjach, jakie po sobie zostawiła. Przed uroczystością Wszystkich Świętych pracownicy Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łomży odwiedzają miejscowe nekropolie. Na grobach dawnych współpracowników zapalają znicze.
To zwyczaj kultywowany od wielu lat. Jest wyrazem wdzięczności wobec bibliotekarzy i innych pracowników instytucji, którzy przez lata współtworzyli jej historię. Ich zaangażowanie i pasja pozostawiły ślad zarówno w dorobku placówki, jak i we wspomnieniach osób korzystających z jej zbiorów oraz tych, którzy pracowali z nimi na co dzień.
Nie wszyscy zmarli są już pamiętani przez obecny zespół z bezpośrednich spotkań. Wiedza o nich przetrwała jednak w opowieściach starszych koleżanek i kolegów, na archiwalnych zdjęciach oraz na kartach bibliotecznych kronik. Dzięki tym świadectwom można poznawać ludzi stojących za kolejnymi rozdziałami dziejów biblioteki.
W corocznych odwiedzinach uczestniczy także młodsze pokolenie pracowników. Przejmując ten zwyczaj, podtrzymuje więź z poprzednikami i wartości ważne dla bibliotecznej wspólnoty. Pamięć nie pozostaje więc wyłącznie zapisem przeszłości, ale znajduje miejsce również w życiu obecnego zespołu.
Los osób, które odeszły, przywołuje także wiersz Marii Czerkawskiej „Zaduszki”. Przypomina on o obecności zmarłych w myślach i wspomnieniach żyjących.
Bibliotekę tworzą przecież nie same książki i dokumenty, ale również ludzie: ich doświadczenia, zainteresowania, przyjaźnie i wspólny wysiłek. Każdy płomień na grobie jest podziękowaniem za pracę oraz za to, co dawni pracownicy pozostawili następnym pokoleniom.
Źródło: facebook.com/mbplomza
