Na terenie warmińsko-mazurskiego garnizonu Policji doszło do tragicznego wydarzenia, które głęboko poruszyło całą społeczność mundurowych. Śmierć sierżant Klaudii Nasiadko wstrząsnęła kolegami i koleżankami z pracy, pozostawiając trwały ślad smutku i żalu. Policjantka zginęła w wypadku drogowym, będąc pasażerką samochodu zmierzającego do Komisariatu Policji w Mikołajkach. Pojazdem kierował inny funkcjonariusz, który w wyniku zdarzenia doznał poważnych obrażeń i został hospitalizowany. Niestety, mimo starań ratowników, sierżant Nasiadko nie udało się uratować.
Poświęcenie i Oddanie w Służbie
W wieku 35 lat sierżant Klaudia Nasiadko pozostawiła po sobie wiele pięknych wspomnień. Służbę w Policji rozpoczęła niespełna cztery lata temu, w całości poświęcając się pracy w Komisariacie Policji w Mikołajkach. Jej zaangażowanie i sumienność były powszechnie doceniane, a wśród współpracowników z Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie była znana jako osoba życzliwa i zawsze uśmiechnięta.
Rodzina i Współczucie Koleżanek i Kolegów
Poza zawodowymi obowiązkami, Klaudia Nasiadko była troskliwą matką ośmioletniej córki. Jej nagła śmierć to niewyobrażalna strata dla rodziny, która teraz musi się zmierzyć z bólem i pustką. Kierownictwo Polskiej Policji oraz cała społeczność policyjna z regionu solidaryzują się z pogrążoną w żałobie rodziną, wyrażając głębokie współczucie i wsparcie.
Pamięć, Która Przetrwa
Śmierć sierżant Klaudii Nasiadko jest bolesnym przypomnieniem o niebezpieczeństwach związanych z pracą w służbach mundurowych. Jej życie i poświęcenie na zawsze pozostaną w sercach tych, którzy mieli okazję z nią pracować i ją znać. Cała społeczność garnizonu warmińsko-mazurskiego łączy się w bólu, oddając hołd jej pamięci.
Źródło: facebook.com/policjalomza
