W okolicach Giełczyna i Czerwonego Boru odbywają się intensywne ćwiczenia ratownicze. Służby ratunkowe, wspierane przez Policję i Wojsko Obrony Terytorialnej, angażują około 70 osób do przeszukiwania rozległych leśnych obszarów. To złożone manewry, które mimo groźnie brzmiącego scenariusza, są jedynie symulacją przygotowaną przez Grupę Ratowniczą Nadzieja.

Scenariusz ćwiczeń i ich znaczenie

Ćwiczenia zaplanowane na 18 i 19 grudnia opierają się na szczegółowo opracowanym scenariuszu, który zakłada zaginięcie sześciu osób w lesie Czerwony Bór. Symulacja dotyczy sytuacji zagrożenia życia związanego z nielegalnym przekroczeniem granicy i możliwym przestępstwem. Ze względu na trudne warunki pogodowe, ratownicy muszą wykazać się nie tylko szybkością, lecz także precyzją i wiedzą medyczną.

Zaangażowanie i współpraca różnych formacji

W manewrach uczestniczą różnorodne formacje z regionu. Oprócz Grupy Ratowniczej Nadzieja, do akcji dołączyli żołnierze z 13. Batalionu Lekkiej Piechoty WOT w Łomży, funkcjonariusze Policji, strażacy z PSP Łomża oraz jednostki OSP z Gminy Łomża. Wydarzenie wspiera lokalny samorząd, a wójt Piotr Kłys podkreśla, jak ważne jest skuteczne zarządzanie kryzysowe.

Wytrwałe poszukiwania mimo trudnych warunków

Niesprzyjająca pogoda, w tym mgła, nie powstrzymuje ratowników. Akcja trwa zarówno w dzień, jak i w nocy. Pogoda nie jest w stanie zatrzymać wysiłków – kiedy nowoczesna technologia zawodzi, do gry wkraczają tradycyjne metody, takie jak użycie psów poszukiwawczych oraz formowanie szybkich grup ratowniczych.

Znaczenie współpracy z wojskiem

Współpraca z jednostkami wojskowymi, szczególnie z terytorialsami z Łomży, przyczynia się do lepszego zrozumienia terenu. Dowódca 13. BLP, ppłk Mariusz Sakowski, zaznacza, że takie ćwiczenia są kluczowe, aby żołnierze mogli zrozumieć procedury zarówno od strony medycznej, jak i technicznej.

Kluczowa rola Grupy Ratowniczej Nadzieja

Grupa Ratownicza Nadzieja, współpracująca z Komendą Główną Policji, jest jedną z nielicznych organizacji w kraju, która uczestniczy w około 50 rzeczywistych akcjach ratowniczych rocznie. Ćwiczenia takie jak te pod Giełczynem są niezbędne do przygotowania na potencjalne sytuacje kryzysowe, które mogą wystąpić w każdej chwili.

Źródło: Urząd Gminy Łomża